postęp – podstęp

Gadżet znów górą. I znowu kłopoty. Bo przecież ma być jak zwykle. Kamera –  duża, światła od groma, kabli dużo i bez gadżetów proszę.  Tak mam na co dzień. Umiejętności raczej się nie liczą. Ważny jest blichtr, wrażenie, aura profesjonalnej naftaliny. Im więcej “gratów” tym lepiej, tym więcej trzeba zapłacić i “lepszy produkt” – oczywiście. Ja to mam w nosie. I-phona mam od zawsze, po dokupieniu “mikrofonika” nie mają sensu rekordery-bajery. Profesjonalny mikrofon i program za kilka euro biją na głowę standardowy rekorder radiowca. Wygodny pulpit, łatwa edycja, dowolny format zapisu i klik – o, właśnie wysłałem na Dropa, lub mejlem do radia i gazety. Dziwne że nikt się nie dziwi że tak można. Że lepiej jest bawić się w magnetofon, żonglować kartą SD z laptopem na kolanach, no chyba że prawdziwa kaseta, ale to tylko hardcorowcy w najszlachetniejszej odmianie.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s