dualizm – cv

Dualizm się zaczął w podstawówce. Tamten był korpuskularno-falowy. Teorie przedstawił niezapomniany pan od fizyki – Czyż. Ciągnie się za mną ten dualizm od wtedy do teraz, bez przerwy. Dotyczy dźwięków, uczuć, obrazu.

Urodziłem się późno lub za wcześnie. W czasach gdy jedna kultura już dobiegała,  druga raczyła raczkować. Do teraz mam kłopot do której mi bliżej. Czy filmy Kieślowskiego, czy te obecne kręcone z ręki,  w 48 godzin. Czy mówić Coś czy jakoś? Teraz też Coś się mówi, czasami.  Częściej ważniejsze jest jakoś. Że poruszone zdjęcia, że kadry niby niedbałe, że montaż taki dziki jakby. Są takie filmy na festiwalach. Najczęściej gnioty o niczym. Zdarzają się perełki co budzą zazdrość. Gdzie gra to wszystko ze sobą. Gdzie Coś jest Jakoś pokazane. To ten cholerny dualizm. Ma podgatunki. Dotyczy kina normalnego obiegu i działa w niektórych  filmach. Dotyczy też malutkiej twórczości, czasami w internecie, na youtubie najwyżej na przeglądzie jakimś. Tam też Dualizm bywa obecny.

Jego obserwacja nie męczy wcale. Ot jedni widzą inni nie dostrzegają tego zjawiska. Prawdziwy kłopot jest z jego świadomym stosowaniem. Gdy chce się Coś napisać by Jakoś to pokazać. Niby wiadomo scenariusz, scenopis, zdjęcia. Ale dualizm trzeba mieć w głowie i potrafić go stamtąd wyciągnąć. I to jest trudne, choć się staram.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s